Szanowi Państwo Profesorowie,
Jestem pełen szacunku dla Państwa wiedzy hydrotechnicznej, ale jak pokazuje obecna pandemia Wirusa K. Siłą łańcucha społecznego-cywilizacyjnego nie są najmocniejsze ogniwa techniczne , ale najsłabsze ogniwo jakim jest sam człowiek. W wyniku niedostrzegania tego problemu upadło już na tej ziemi wiele poprzedzających nas cywilizacji , a naszą czeka najpoważniejszy w jej historii kryzys społeczno-ekonomiczny w wyniku obecnej pandemii.
http://www.arcadia-ekotest.pl/dezyderata-1994  

Oczywiście jest potrzebne rozsądne zagospodarowanie Dolnej Wisły przede wszystkim dla żeglugi w ramach międzynarodowych dróg E40 i E70 ale na pewno nie da się w obecnej sytuacji nieuchronnego światowego kryzysu ekonomicznego tego zrobić według propagandowego projektu z epoki Gierka . Przecież gdyby projekt kaskadyzacji był taki ekonomicznie zasadny i korzystny , to po 1989 w gospodarce wolno-rynkowej natychmiast powinni się znaleźć inwestorzy na jego realizacje . A tak się przecież w ogóle nie stało! Do budowy transportu wodnego zobowiązuje nas Dyrektywa TEN-T i wymóg tworzenia do 2030 transportu intermodalnego , i są to jak najbardziej wymogi proekologiczne. Ale wszystkie istniejące w Europie zachodniej kanały żeglugi nie są budowane poprzez kaskadyzację wzdłuż europejskich rzek , ale poprzez budowę w ich poprzek kanałów z wykorzystaniem istniejących w Europę polodowcowych pradolin . Tak właśnie powstał Europejski kanał główny , a w Polsce Kanał Notecki , a także wcześniej kanał Augustowski i średniowieczny kanał Bachorze-łęgi łączący Wisłę z Gopłem i dorzeczem Odry.  
Więcej na ten temat:
http://www.arcadia-ekotest.pl/kaskada-wisly

ECO-COPERNICUS

PS Myślę też że warto przypomnieć słowa samego prof. dr hab. Andrzej Piskozuba
  redaktora naukowego "Monografii Wisły" z lat 70-tych w której został przedstawiony propagandowy gierkowski projekt kaskadyzacji całej Wisły:
https://geopolityka.historykon.pl/proxy/jakiej-monografii-odry-nam-potrzeba/


„Sytuacja zmieniła się przy końcu lat siedemdziesiątych, kiedy zagrożony głęboką zapaścią reżym “propagandy sukcesu”, ratunek dla siebie widział w “ucieczce do przodu”, w jeszcze bardziej awanturnicze pomysły na przyszłość. Na ich czele stanął “Program Wisła” , gigantyczny, z zupełnym zatraceniem poczucia realizmu, plan przebudowy do końca XX wieku, a więc w ciągu niewiele ponad dwóch dekad, Wisły w wielką arterię transportową, przemieszczającą w ciągu roku 200 mln t ładunków – a więc tyle, ile rekordowy w tym zakresie w Europie Ren.

         
W propagowanie “Programu Wisła” wprzęgnięto przede wszystkim resortowe w dziedzinie transportu Wydawnictwa Transportu i Łączności, co owocowało tam inicjatywą do powrotu do stworzenia wreszcie monografii Wisły. Byłem w tym czasie w radzie programowej tych wydawnictw i zaproponowano mi funkcję redaktora naukowego tego dzieła. Z tej przyczyny, wytykając w tym referacie, co w tej monografii uważam za nieudane, a co można było w niej przedstawić lepiej – jestem usprawiedliwiony tym, że dokonuję przy tym samokrytyki wobec samego siebie, jako redaktora naukowego dzieła “Wisła. Monografia rzeki”[5].
         
Co prawda, moja swoboda ruchów przy powstawaniu tej monografii była bardzo ograniczona. Nie mogłem, według własnego uznania, selekcjonować prominentnych kandydatów, zgłaszających chęć współautorstwa tej pracy zbiorowej. W rezultacie, liczba współautorów znacznie przekroczyła Bismarckowski limit “Zweiundzwanzig Professoren”: przy 30 rozdziałach naszej monografii, figurują 32 nazwiska ich współautorów. Pod tym względem nasza monografia szła tropem swej nieukończonej poprzedniczki o 60 lat naszą poprzedzającej.
         
Duży natomiast miałem wpływ – a w związku z tym i dużą odpowiedzialność – na merytoryczny układ treści tej monografii. Zdecydowałem, aby podzieloną została na cztery części w następującej kolejności: “Wisła w dziejach Polski” (6 rozdziałów), “Wisła w geografii Polski”     (7 rozdziałów), “Wisła w gospodarce Polski” (8 rozdziałów) i “Wisła w planach rozwojowych”     (9 rozdziałów). Moja specjalność naukowa to historia i geografia cywilizacji . Wykładam ją jawnie od 1989 roku. Wcześniej, w “realnym socjalizmie” PRL, była to problematyka podejrzana ideologicznie a zatem przez 20 lat (1969-1989) wykładałem ją utajoną pod szyldem historii i geografii transportu. Przywiązywałem zatem najwięcej uwagi do tych dwóch części początkowych, przedstawiających Wisłę w przekroju dziejowym i w przekroju geograficznym. Pozostałe dwie części monografii “puściłem na żywioł”, pozwalając ich współautorom na prezentację “co tam komu w duszy gra”. Z góry założyłem – i nie omyliłem się – że autorzy części gospodarczej będą przesadzali na temat gospodarczej roli Wisły, a autorzy części ostatniej będą fantazjowali o przyszłości, basując “Programowi Wisła”. Na te dwie ostatnie części spuśćmy zatem przysłowiową zasłonę miłosierdzia. Zanim, monografia się ukazała, wstrząsnął krajem sierpień 1980, zawaliła się gierkowska dekada “propagandy sukcesu” i o “Programie Wisła” zapomniano na dobre. Ostatnia część monografii straciła wiarygodność, jeszcze zanim monografia wyszła z drukarni. Ale i część o gospodarczej roli Wisły wymagałaby realistycznego przeredagowania w duchu posierpniowego przewartościowywania wcześniejszej akceptacji dla gospodarki centralnie planowanej i ręcznie sterowanej.”
         








"EKO-PATOINTELIGENCJA POCZĄTKU XXI WIEKU"

MOTTO: 
  https://www.vogue.pl/a/patointeligencja-hymn-pokolenia
https://www.youtube.com/watch?v=wTAibxp37vE
"Histeryczne reakcje na utwór Maty są smutnym dowodem na postępujący w Polsce wtórny analfabetyzm. Charakteryzuje się on tym, że wszystko czyta się dosłownie. „Patointeligencja” to bowiem nie wulgarna prowokacja rapera, jak chce wiralowy teledysk widzieć większość, tylko wyznanie potrzeby wyższych wartości, bliższych relacji i prawdziwych emocji."
"Patointeligencja: Hymn pokolenia?" Mike Urbaniak
Mata ze swoim najnowszym singlem "Patointeligencja" nie schodzi z czołówek polskich portali. Mocny przekaz o ciemnej stronie tzw. bananowej młodzieży z najlepszych warszawskich szkół mocno podzielił odbiorców. Jedni chwalą Matę za autentyczność, a inni krytykują wulgarność tekstu jego nowego singla.
"Jednak na tej stronie to określenie użyliśmy w zupełnie innym znaczeniu, trochę analogicznym w do tego w jakim Bolesław Prus w "Lalce" w słowach Wokulskiego opisał polskie miejskie społeczeństwo XIX wieku: "Polskie społeczeństwo musi się zmienić od dołów po szczyty , inaczej zgnijemy". To właśnie pato-inteligencji były poświęcone wszystkie gorzkie komedie Stanisława Barei
To właśnie o "eko-patointeligencji" mówią pro-ekologiczne opowiadania polskiej noblistki Olgi Tokarczuk oraz to do światowej pato-inteligencji" kieruje swe apele 16 -letnia szwedzka eko- -aktywistka Greta Thunberg. 
Otóż to polska inteligencja a zwłaszcza urzędnicy administracji rządowych i samorządowych ostatnich czterdziestu lat a zwłaszcza 30 ostatnich lat transformacji odpowiada za fatalny stan powietrza w Polsce, swoim brakiem wyobraźni i szukaniem oszczędności na czymś czego wg nich i tak nie widać...!
To właśnie o polskiej urzędniczej i projektowej "eko-patointeligencji" mówią 3 zakładki
http://www.eco-bauhaus.eu/copyright-in-poland  http://www.eco-bauhaus.eu/planowanie-przestrzene
http://www.eco-bauhaus.eu/szybkie-koleje  
To właśnie polska eko-patointeligencja odpowiada za tragiczną śmierć 3 nastolatek przed rokiem w Koszalińskim ESCAPADE ROOM która wstrząsnęła światową opinia publiczną ... ESCAPE ROOM był ogrzewanym gazem i nie miał w ogóle wyjścia ewakuacyjnego...
Niestety podobny wtórny analfabetycznym -ekologiczny znam z autopsji od 40 lat we własnej rodzinie na zasadzie "nikt -nie jest prorokiem we własnym mieście ani rodzinie" ...

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Nullam porttitor augue a turpis porttitor maximus. Nulla luctus elementum felis, sit amet condimentum lectus rutrum eget.